Turcja 18.07 -24.08.2014

Nie widząc możliwości zarobkowych w Alanji postanowiłem przepłynąć się wzdłuż  brzegów Turcji , które uchodzą ze wzlędu na swoja niezwykle rozwiniętą  linię brzegową za najpiękniejsze wybrzeże  na świecie! Potwierdzam:  mnogość zatok, kotwicowisk oraz krystaliczna woda o temperaturze 30 stopni dzięki czemu po skoku do niej nie wstrząsa i pływające w niej żółwie to rzeczy niespotykane w świecie w takim natężeniu. Dodatkowego uroku dodają dwutysięcznometrowe góry porośnięte na zielono, które schodzą prosto do turkusowego morza. Turcja zachęca dobrą dla żeglarzy infrastrukturą  i zaopatrzeniem. Wszystkie części do jachtu są osiagalne praktycznie od ręki. Ludzie sympatyczni  i przyjaźni. Zostawiając Ulyssesa na kotwicy nigdy go nie zamykałem. Największe wrażenie zrobiły  na mnie gulety, miejscowe łodzie, które są pływającymi dziełami sztuki szkutniczej, jakich nigdzie na świecie się już nie spotka. Piękne machoniowe kadłuby, rozchylone burty i kliprowe dzioby.  W Turcji żeglarzowi brakuje tylko wiatru. Wiatr bywa  przeważnie zachodni co oznacza ,że wcześniej czy póżniej będzie pod wiatr a  póżniej  jego częsty  brak oznacza,że silnik jest wręcz niezbędny. Dodatkowo latem jest tutaj  naprawdę gorąco. Najbardziej interesująca część wybrzeża zaczyna sie na zachód od Fenike dalej Kekkowa , Kas , Fethyie, Gocek, Marmaris i Bodrum. Zjechałem to wybrzeże ze trzy razy  i za każdym razem odkrywałem coś nowego. Odwiedził mnie też kumpel sprzed lat, którego przed laty poznałem  w Grecji  podczas rejsu  na ,,Białym  Ptaku” z Warny do Aten . Peter Winterink zrealizował swoje marzenie i przeniósł si ę z Holandii na Kretę, gdzie podobno jest szczęsliwy . Kiedyś miał wielkie plany żeglarskie, teraz  pływanie raczej go nudziło.Popłyneliśmy z Marmaris do Bodrum i poźniej  na Rodos, skąd wrócił na Kretę.
Plany czarterowe nie wypaliły, zarobiłem ledwie na dalszą droge. Mimo wielokrotnych ogłoszeń i zachęt, do Turcji przyjechały tylko dwie załogi a na droge przez Sródziemne też nie znalazłem nikogogo. Za to te dwie załogi  wynagrodziły mi okresy samotności  swoją żeglarską  i towarzyska postawą.  Byli to Krzysztof z Beatą i Piotr z Dorotą wszyscy z Tczewa  a pózniej Aleksiej z Anastazją z Moskwy. Aleksiej płynął ze mna z Phuketu na Maledivy , teraz przyleciał z córką. Piękne rozmowy, atmosfera relaksu, miłości małżenskiej plus sceneria błękitu morza i schodzących do wody gór , wieczorem kuchnia turecka  czy czegoś  jeszcze potrzeba ? Rzadko się zdarza a szczególnie u Polaków, że na wakacjach nie realizują jakiegoś planu a potrafią cieszyć się ,,dryfem czasu” i swoim Towarzystwem.  Po długim okresie samotności  pobyt z Rodakami i Rosjanami dobrze mnie nastroił. Perspektywa trzech tygodni samotnej żeglugi do Malagi , gdzie będzie mnie czekał Włodek Kubiak przestała wydawać się tak odstraszająca.

GALERIA >>>

 

 

Kontakt

Kapitan:

Mirosław Lewiński

e-mail: ulysses@g.pl

Hiszpania +34 634054550
Polska +48 502259111

skype.png 
syulysses